Tengeru - obóż wygnańców polskich

Jest to kawałek naszej polskiej historii, o którym nie każdy wie – w środku dzikiej, odległej Afryki, w wiosce Tengeru w Tanzanii, znajdował się niegdyś obóz uchodźców polskich.

Było to jedno z 22 polskich osiedli założonych w Południowej i Wschodniej Afryce podczas II wojny światowej. Tengeru zamieszkiwało około 5 tysięcy Polaków – był to niewątpliwie największy z obozów w tej części Afryki. Dzięki wspaniałej gościnności i pomocy ze strony lokalnej ludności, polscy uchodźcy wojenni stworzyli sobie kawałek Polski w tym odległym i egzotycznym kraju. Jak się tam dostali? Jak wyglądało życie w obozie? Zapraszam do poczytania o wspaniałej i budującej historii naszych rodaków.

tengeru-oboz-uchodzcow-tanzania

Z mroźnej Syberii do Iranu – pierwszy etap wędrówki

W czasie II wojny światowej, w latach 1940-41, setki tysięcy Polaków deportowane zostały w głąb ZSRR. Po zawarciu układu Sikorski-Majski w lipcu 1941 roku, Polska i ZSRR stały się sojusznikami. Sowieckie władze zezwoliły wtedy Sybirakom opuścić miejsca zesłania. Polacy, którym udało się wydostać z łagrów, kierowali się do miejsc, w których formowała się Polska Armia pod przywództwem generała Andersa, z nadzieją, że uda im się raz na zawsze opuścić teren ZSRR wraz z żołnierzami. Z Armią Andersa dotarli aż do Iranu, gdzie osadzeni zostali w obozach przejściowych. Podczas tej wędrówki zmarło ponad 2000 osób, co spowodowane było ich złym stanem zdrowia, niedożywieniem, trudami podróży i różnymi chorobami. Na terenie Iranu znalazło się wtedy około 110 tysięcy polskich obywateli, żołnierzy i ludności cywilnej.

polscy-uchodźcy-wojenni

Ze względu na bardzo napiętą sytuację międzynarodową, polska ludność cywilna nie mogła pozostać w Iranie. Polska była pod okupacją, tak więc powrót do kraju też nie był możliwy. Z pomocą przyszły władze brytyjskie, które zaoferowały ewakuację Polaków z Iranu do osiedli uchodźczych na terenach brytyjskich kolonii oraz na brytyjskich terenach mandatowych. Kobiety, dzieci i mężczyźni niezdolni do służby wojskowej zostali przetransportowani do obozów w Afryce, Indiach, Meksyku i Nowej Zelandii.

Polscy uchodźcy w Tanganice

Na teren ówczesnej Tanganiki (Tanzania powstała dopiero w roku 1964 z połączenia Tanganiki i Zanzibaru – jej nazwa to połączenie pierwszych sylab tych dwóch państw TAN+ZAN) dotarło prawie 7 tysięcy obywateli polskich. W Tanganice powstało kilka przejściowych obozów i 4 stałe osiedla uchodźcze – Tengeru, Kidugala, Kondoa i Ifunda.

Mieszkańcy Tanganiki z własnej woli zaangażowali się w pomoc Polakom. Dostarczali żywność, materiały budowlane i pomagali przy budowie domów i innych zabudowań. Większość kosztów osiedli pokrywały władze brytyjskie, zapisując je na poczet długu polskiego.

tengeru-cmentarz-wygnańców-poskich

Tengeru – największy z obozów uchodźców w Afryce

Największym i najbardziej rozwiniętym obozem był ten mieszczący się w wiosce Tengeru, niedaleko miasta Arusha w północno-wschodniej części brytyjskiej kolonii Tanganika. W latach 1942-52 mieszkało w nim około 5 tysięcy Polaków. Stworzyli sobie oni kawałek Polski w tak odległej, egzotycznej Afryce. Zbudowali przedszkola, szkoły średnie i zawodowe, kościoły, cerkiew i szpital. Prężnie działało harcerstwo, teatr, chór i drużyny sportowe.  Rozwinęła się także polska prasa, a nawet dostępna była polska stacja radiowa (nadawana z Nairobi). Zakładano farmy i ogrody, w których sadzono pomidory, ogórki, słoneczniki, aby stworzyć sobie kawałek Polski w tym odległym kraju.

Wiele osób, które jako dzieci mieszkały w Tengeru, po latach wspomina ten czas jako najlepsze, beztroskie lata swojego dzieciństwa, a nawet moment, w którym to dzieciństwo odzyskały.

Likwidacja osiedli po wojnie

Po wojnie pojawiły się naciski na likwidację obozów wygnańców polskich w Afryce Wschodniej. Większość mieszkańców obozów nie chciała jednak wracać do Polski rządzonej przez rząd komunistyczny. Na powrót do kraju zdecydowało się zaledwie 20% mieszkańców osiedli uchodźczych. Reszta udała się na dalszą emigrację między innymi do Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Argentyny, Włoch i Francji. W Tanganice pozostało kilkaset osób.

Cmentarz Wygnańców Polskich

Na terenie byłego obozu zachował się cmentarz, na którym znajduje się 148 grobów Polaków. Zmarli oni na choroby tropikalne lub z powodu wyczerpania długą drogą i pobytem w sowieckich łagrach. Znajdują się tam groby katolickie, prawosławne i judaistyczne, otoczone drzewami magnolii i plumerii. Jest to największy polski cmentarz w Afryce.

Na stronie Polskie Cmentarze w Afryce Wschodniej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie możecie znaleźć pełny spis osób pochowanych na cmentarzu.

Ostatnią osobą pochowaną na cmentarzu w Tengeru jest pan Edward Wójtowicz, który zmarł w 2015 roku. Pan Wójtowicz całe lata opiekował się cmentarzem razem z panią Sabiną Szeligą, która dotarła do Tengeru jako nastolatka i tam już pozostała. Pani Sabina zmarła w 2007 roku i również pochowana jest w Tengeru.

Obecnie Ambasada Polska zatrudnia Tanzańczyka, Simona Josepha Barawungwa, któremu powierzyła pieczę nad cmentarzem i jego okolicą.

tengeru-cmentarz-polski-tanzania
cmentarz-uchodźców-polskich-tanzania

Zwiedzanie cmentarza – praktyczne informacje

Lokalizacja: 3°23’04.1″S 36°48’31.1″E

Tengeru położone jest kilkanaście kilometrów od Aruszy, u stóp góry Meru, w północno-wschodniej części Tanzanii. Cmentarz znajduje się około 3,5 km od głównej drogi prowadzącej do Aruszy. Można dojechać do miasteczka Tengeru komunikacją publiczną i dalej iść pieszo albo podjechać taksówką, skuterem lub prywatnym samochodem. Ostatnie 3,5 kilometra prowadzi drogą nieutwardzoną, bardzo wyboistą – nie każdy samochód sobie z nią poradzi.

Tengeru leży na trasie z Moshi i lotniska Kilimanjaro do Parków Tarangire, Lake Manyara, Ngorongoro i Serengeti. Jeśli macie w planach safari w tych parkach, dobrym pomysłem jest zatrzymanie się tam po drodze.

tengeru-brama-cmentarz

Nie zdziwcie się, jeśli po przyjechaniu na miejsce brama cmentarza będzie zamknięta. Jak tylko opiekun cmentarza zobaczy nadjeżdżający samochód, wyjdzie by ją dla Was otworzyć.

Na terenie cmentarza znajduje się również kaplica z pamiątkowymi tablicami, zdjęciami i materiałami dotyczącymi tułaczki Sybiraków do Afryki i życia w obozie. Jest tam również księga pamiątkowa, do której można się wpisać i zeszyt, w którym można pozostawić wpis i datek na utrzymanie tego niesamowitego miejsca.

kaplica-polscy-uchodźcy-tanzania

Więcej informacji o Tengeru – zgłębienie tematu

Jeśli zainteresowała Was historia polskich uchodźców w Afryce, polecam oglądnąć film dokumentalny z 2009 roku Afryka mojego dzieciństwa. Film dostępny jest na YouTube pod tym linkiem. Dokument nakręcono na podstawie wspomnień dawnych uchodźców i pięknie pokazuje ich historię.

Od 2008 roku, w ramach projektu „Z mrozów Syberii pod słońce Afryki”, członkowie Studenckiego Koła Naukowego Historyków Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie badają i dokumentują temat afrykańskich osiedli polskich tułaczy. Więcej informacji o projekcie znajdziecie na ich stronie.

Fascynującą lekturą są również fragmenty wspomnień dawnych uchodźców i ich zapiski z życia codziennego w afrykańskich obozach. Możecie znaleźć je na stronie Szlaki Tułaczy. Część o Tengeru znajdziecie na samym dole tej strony, wcześniejsze fragmenty są wspomnieniami mieszkańców innych osiedli uchodźczych na terenie Afryki Wschodniej.

tablica-pamiątkowa-tengeru-up-kraków

Historia polskich uchodźców wojennych jest niestety mało znana, a Tengeru nie zawsze znajduje się na liście miejsc do odwiedzenia przybywających tu podróżników. Jest to jednak miejsce naprawdę niezwykłe, dlatego jeśli dotarłeś do końca tego wpisu i podobała Ci się jego treść – udostępnij go dalej, wyślij znajomym czy rodzinie. Warto o takich miejscach pamiętać, opowiadać o nich i przekazywać historię naszych rodaków dalej.

Spodobał Ci się ten artykuł? Aby być na bieżąco z naszymi artykułami, polub nas na Facebooku!

Interesuje Cię Afryka? Zobacz również moje pozostałe wpisy o Tanzanii!

Ula
Ula
Absolwentka AWFu, obecnie studentka Filologii Angielskiej. Fanka ekstremalnych wyzwań, niezwykłych podróży i wszelakiej aktywności fizycznej. Odwiedziła 40 krajów na 5 kontynentach, zdobywała szczyty Europy, Azji, Afryki, Alaski i Ameryki Południowej. Od kilku lat pracuje jako pilot wypraw, prowadzi grupy w górach wysokich (m.in. 7-krotnie stanęła na szczycie Kilimandżaro) oraz na szlakach turystycznych różnych kontynentów. Czas wolny wypełnia jej realizacja licznych pasji: wspinaczka skałkowa i lodowa, biegi górskie, skitury, snowboard, jazda konna, nurkowanie, paralotniarstwo. Ciągła potrzeba rozwoju sprawia, że uczestnicząc w szkoleniach i kursach stale podnosi swoje umiejętności, uczy się kolejnych języków obcych i zdobywa szlify instruktorskie w różnych dyscyplinach sportowych.