Poradniki

Izrael południowy niskobudżetowo – praktyczny poradnik

Izrael - szlak do Czerwonego Kanionu

Odkąd pojawiły się tanie loty do Ejlatu i Tel Awiwu, Izrael stał się popularnym kierunkiem wczasowym i backpackerskim. Mimo, że kraj ten jest stosunkowo drogi, daje dużo możliwości na niskobudżetowe wyjazdy z plecakiem. Autostopem jeździ się genialnie, w wielu miejscach działa darmowe wifi, a najciekawsze atrakcje są bezpłatne.

Przeczytaj też, co warto zobaczyć na południu Izraela w moim wpisie:

IZRAEL – 4 MIEJSCA, KTÓRE MUSISZ ODWIEDZIĆ WOKÓŁ EJLATU

W marcu 2019 roku kupiłyśmy z koleżanką loty do położonego nad Morzem Czerwonym Ejlatu na 5 dni. Bilety wraz z bagażem rejestrowanym kosztowały w dwie strony 220 zł na osobę.

Wzięłyśmy namiot, śpiwory i sporo jedzenia z Polski. Na miejscu nie zapłaciłyśmy za żaden nocleg, a w lokalnym supermarkecie kupiłyśmy pity i kilogramowe wiaderko humusu. Oprócz tego, że po paru dniach nie mogłyśmy patrzeć na pity z humusem, wyjazd w wersji niskobudżetowej sprawdził się w 100%.

Jak to zrobić?

izrael-namiot-pustynia

Noclegi

Hotele i hostele w Izraelu są niestety bardzo drogie.

Jadąc większą ekipą, warto sprawdzić oferty na Airbnb i w kilka osób zrzucić się na mieszkanko.

Jeśli nie masz jeszcze konta na Airbnb, to tutaj możesz je założyć i zyskać 138 zł zniżki na pierwszą rezerwację!

Przy jednej lub dwóch osobach – couchsurfing lub namiot. My byłyśmy od początku nastawione na namiot, więc nawet nie próbowałyśmy szukać hosta na CS. Nocne temperatury były bardzo przyjemne, a spanie na dziko na środku pustyni robiło wrażenie.

Pierwszą noc spędziłyśmy na hipisowskiej plaży zaraz obok Ejlatu.

Masa ludzi, lokalsów i podróżników, rozłożona nad morzem z namiotami, plandekami albo na materacach pod gołym niebem. Szum morza i rozgwieżdżone niebo – bajka. A do tego dostępna bieżąca woda, toalety i otwarta sieć miejskiego wifi z Ejlatu 🙂

Z centrum miasta można przejść się tam na piechotę lub podjechać autobusem numer 15, który kursuje 1-2 razy na godzinę. Bilet możemy kupić u kierowcy, kosztuje 4,20 NIS.

Lokalizacja Google Maps

izrael-plaża-ejlat
Na drugi nocleg wybrałyśmy sobie jeziorko widoczne na Google Maps, gdzie lubią przebywać flamingi.

Kiedy, jadąc stopem, poprosiłyśmy kierowcę, żeby zatrzymał się w tym miejscu, łapał się za głowę, mówiąc, że tam nic nie ma poza piaskiem. Ależ się mylił! Było jezioro i były flamingi. Do tego był też okropny smród... Ale było już ciemno, więc nie szukałyśmy niczego innego tylko rozbiłyśmy się nad wodą.

Widok flamingów o wschodzie słońca wynagrodził zapachy!

Z głównej drogi trzeba było iść koło 15 minut w stronę granicy z Jordanią przez gaje daktylowe, minąć farmę z osiołkami i dochodziło się do jeziorka (zapach czuć było już po 10 minutach od drogi 🙂 )

Współrzędne jeziorka: 29°37'26.1"N 34°59'52.7"E

izrael-flamingi
Trzecią noc spałyśmy w samym środku Parku Timna.

Zwiedzałyśmy go na piechotę, więc po całym dniu chodzenia przenocowałyśmy tam, gdzie akurat zastał nas zmierzch.

Na terenie Parku Timna jest też camping, z bardzo dobrą infrastrukturą: czyste łazienki, basen, kawiarnia i restauracja. Oferują również noclegi w pokojach i domkach. Taka oaza w środku pustyni 🙂 Koszt noclegu w swoim namiocie to około 115 zł za osobę za noc. Szczegóły na oficjalnej stronie Parku.

Ostatnią noc spałyśmy jadąc na lotnisko w przydrożnym palmowym gaju.

Nie podaję lokalizacji, bo miejsce było mocno przypadkowe i wybrałyśmy je tylko dlatego, że tak nam pokierowały dniem autostopowe przygody.

Tu, po prostu, muszę opisać jakiego wesołego stopa wtedy złapałyśmy!

Tuż przed zmierzchem zatrzymał się bus z siedmioosobową ekipą młodych Niemców (3 dziewczyny, 4 chłopaków), którzy zmierzali do Jerozolimy. Zabrali nas, po czym, po chwili zapytali, czy możemy zatrzymać się i wejść na pobliską wydmę oglądnąć zachód słońca. Wdrapaliśmy się na górkę, z której roztaczał się piękny widok.

Ktoś z ich ekipy zapytał mnie wtedy czy zrobię im zdjęcie. Powiedziałam, że oczywiście, żaden problem.

'Tylko, że będziemy bez ubrań'. Roześmiałam się, myśląc, że to żart.

Ale nie, jakieś 3 sekundy później wszystkie majtki leżały na ziemi i robiłam pełną nagą sesję (z każdej strony).

Niestety zdjęcia były robione ich aparatem, więc nie mam Wam co pokazać z tej przygody 🙁

autostop

Autostop

Na głównych drogach nie czekałyśmy dłużej niż parę minut. Utknęłyśmy trochę na drogach o mniejszym ruchu, ale tylko dlatego, że nic nie jechało. Zwykle jednak pierwszy samochód po dłuższej przerwie nas zabierał. Wszyscy kierowcy mówili świetnie po angielsku i bardzo chętnie opowiadali o kraju i o lokalnych zwyczajach.

Takie podróżowanie to czysta przyjemność!

tanie-podróże-jedzenie

Jedzenie – tańsze markety

Izrael jest dla nas drogi - jedzenie w małych sklepach i restauracjach jest około 2-3 razy droższe niż w Polsce.

W restauracji w Ejlacie pełny posiłek będzie kosztował między 60 a 100 zł. Poza centrum są małe knajpki z szybkimi daniami i street foodem, tam zjemy trochę taniej. Najpopularniejszymi daniami jest szawarma, czyli skrawki mięsa okrawanych z obrotowego, pionowego rożna, podawane na talerzu lub w picie – zapłacimy za takie danie około 20-30 zł oraz falafel, kulki z ciecierzycy, które będą kosztowały nas około 15-20 zł.

Część jedzenia miałyśmy z Polski, a na miejscu po zakupy poszłyśmy do dużego marketu w mieście, gdzie kupiłyśmy pity i humus. Nie było to może najbardziej urozmaicone jedzenie, ale wiedziałyśmy, że łatwo się tym najemy i nie popsuje nam się szybko w upale na pustyni.

Wybierając się na zakupy spożywcze warto udać się do supermarketu Supersal (zamiennie nazwa Shufersal Deal). W Ejlacie zlokalizowane są one na obrzeżach miasta, więc trzeba liczyć się z dłuższym spacerem lub podjechać autobusem miejskim. Zakupy tam robią głównie miejscowi, a ceny są dużo przystępniejsze niż w małych sklepikach w centrum, chociaż większość produktów dalej jest droższa niż w Polsce.

Sklepy Supersal w Ejlacie:

  1. Sderot Yerushalayim HaShlema 50, Eilat, Izrael
  2. Ha-Satat St 15, Eilat, Izrael

Szabat – weźcie pod uwagę!

Sobota, czyli ostatni dzień tygodnia w judaizmie, jest dniem świętym i jednocześnie wolnym od pracy. Weźcie pod uwagę, że rozkłady jazdy autobusów mogą się różnić, a niektóre lokale gastronomiczne i atrakcje turystyczne mogą być nieczynne. Izraelczycy traktują ten czas jako odpoczynek, więc od zmierzchu w piątek do zmierzchu w sobotę ruch na drogach będzie znacznie mniejszy (istotne przy planowaniu trasy autostopem).

Koniecznie przeczytaj też wpis o najciekawszych atrakcjach na południu Izraela - 4 miejsca, które musisz odwiedzić!

Tam, między innymi, przeczytasz o pięknej Dolinie Timna, imponującym Czerwonym Kanionie i o Zatoce Delfinów.

Ula
Ula
Absolwentka AWFu, obecnie studentka Filologii Angielskiej. Fanka ekstremalnych wyzwań, niezwykłych podróży i wszelakiej aktywności fizycznej. Odwiedziła 40 krajów na 5 kontynentach, zdobywała szczyty Europy, Azji, Afryki, Alaski i Ameryki Południowej. Od kilku lat pracuje jako pilot wypraw, prowadzi grupy w górach wysokich (m.in. 7-krotnie stanęła na szczycie Kilimandżaro) oraz na szlakach turystycznych różnych kontynentów. Czas wolny wypełnia jej realizacja licznych pasji: wspinaczka skałkowa i lodowa, biegi górskie, skitury, snowboard, jazda konna, nurkowanie, paralotniarstwo. Ciągła potrzeba rozwoju sprawia, że uczestnicząc w szkoleniach i kursach stale podnosi swoje umiejętności, uczy się kolejnych języków obcych i zdobywa szlify instruktorskie w różnych dyscyplinach sportowych.